O co chodzi z tymi zaświadczeniami? Organ podatkowy wydaje zaświadczenia, jeżeli chodzi o potwierdzenie faktów albo stanu prawnego, wynikających z prowadzonej przez ten organ ewidencji, rejestrów lub z innych danych znajdujących się w jego posiadaniu. Mogą to być więc zaświadczenia np. o niezaleganiu w podatkach lub stwierdzające stan zaległości, albo po prostu zaświadczenie o miejscu zamieszkania podatnika dla celów podatkowych, a więc tzw. certyfikat rezydencji.
Do czego taki certyfikat może być potrzebny za granicą? Ano do tego, aby udowodnić w jakiejś zagranicznej instytucji, że przy nakładaniu podatku na dochód podatnika, powinna ona zastosować stawkę podatkową, która wynika z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Z reguły będzie tutaj chodziło o podatek od odsetek albo dywidend (rzadziej – od należności licencyjnych). Umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania zawierają zazwyczaj niższe stawki podatkowe, aniżeli przyjęte przez system podatkowy danego kraju. Tak na przykład podatek od odsetek w Polsce wynosi 19%, ale w umowie np. z Irlandią jest on niższy i wynosi 10%. W tej sytuacji, jeżeli rezydent podatkowy Zielonej Wyspy przedstawiłby w polskim banku irlandzki certyfikat rezydencji, to bank musiałby zastosować stawkę podatkową z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Działa to oczywiście również w odwrotną stronę.
Składając wniosek o wydanie certyfikatu rezydencji należy po prostu wskazać, że odbiór nastąpi za pośrednictwem polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego lub urzędu konsularnego.
Zobacz, jak łatwo rozliczyć swój zagraniczny podatek, korzystając z ulgi abolicyjnej! Książka Jak rozliczyć zagraniczne dochody na PIT-36 i skorzystać z Ulgi Abolicyjnej – mój wielokrotny bestseller – plus wiele pożytecznych bonusów, dostępna jest właśnie tutaj. Zamów już dziś!




